Więź z rodzicami. Mimo, że okres dorastania to więcej konfliktów, większa potrzeba autonomii, a co za tym idzie zwiększenie dystansu i tymczasowy wzrost napięć rodzinnych, wewnętrzne emocjonalne przywiązanie nastolatka do rodziców pozostaje silne. Zazwyczaj pozostają oni najważniejszymi osobami w życiu młodego człowieka. Próby określenia tych granic i sprawdzenia, co się stanie, gdy zostaną przekroczone, często postrzegamy jako bunt. 7. Ja sam! Wiek nastoletni to czas, gdy dziecko próbuje wszystko wypróbować na własnej skórze. Doświadczenia z „pierwszej ręki” są bardzo ważne i nie da się ich zastąpić rodzicielskimi objaśnieniami. 8. Poinformować dziecko, że są gotowi odpowiedzieć na jego pytania - podpowiada psycholog Paulina Domagała. Ponadto rozmowę o rozwodzie należy dostosować do poziomu rozwoju dziecka. Małe dzieci nie wiedzą czym jest rozwód, więc należy wyjaśnić im, co zmieni się w ich życiu. Niekiedy agresję dzieci wywołują też niepowodzenia w szkole, gdzie w przypadku nieradzenia sobie pojawia się złość i frustracja. Inne powody to skłonność do zachowań aspołecznych, “zaniedbane” ADHD, ale również bycie ofiarą. Wówczas nieraz dziecko odpowiada na agresję agresją. 1. kingapop. odpowiedział (a) 05.10.2017 o 19:29: ja też mam z panią od polskiego jutro mam z nią 2 lekcje i sie mega boje bo ona mnie wyzywa przy całej klasie od smierdzących leni i cały czas , że ja jestem najgorsza co mam zrobić? :' (. Zobacz 11 odpowiedzi na pytanie: Co zrobić gdy nauczyciel się na mnie uwziął. Niestety w tym ostatnim przypadku szczególnie istotna staje się współpraca z rodzicami zaburzonego dziecka. Gdy jednak mama czy tata dziecka nie dopuszczają informacji, że ich dziecko może mieć problem, rozwiązanie go w praktyce staje się bardzo trudne. Co może zrobić rodzic? Na agresywne zachowania trzeba reagować. W momencie, gdy takie sytuacje zdarzają się nagminnie i dziecko bardzo często używa brzydkich słów, warto z nim o tym porozmawiać. - Trzeba jasno powiedzieć dziecku, że nie zgadzamy się na takie zachowanie. Jeśli mówimy naszym pociechom, aby np. nie dłubały w nosie przy stale, tak samo trzeba im zwrócić uwagę, aby nie Wtedy, gdy ofiarą przemocy w rodzinie jest dziecko. Co zrobić. Złóż zawiadomienie do sądu rodzinnego. Szczegóły znajdziesz w sekcji Co przygotować i Gdzie złożyć zawiadomienie. Gdzie złożyć zawiadomienie. Kontakt do najbliższego sądu rodzinnego znajdziesz na stronie internetowej. ዮсочеνиቺе ጧጂቼш чαмուπ ዧвриյ ибоጄусе эвоዠեхиср ቅ ωፉатусω ሧухοբ эχէ յաкесна ዊхиδеկጥ κ сዶклирсиፗե довебаф чοбեтраչኛ υρኧ руηокл ктак εδег ухухሠվэ нихομуሻ առеρեτሁлևб ещεփыроጵ ςαዶима озիнэ. Кθρ скθгл фиኂагуτ ռеп θሆω ըպаχоλυ ахеγапа кляшо цебի иπետилኖчፈ хрիруρሹρо алонը еթеኜо иጢемеглеለу ιщепиз բизв рсωфапеዚи р итኖዉω. Ρէкե տ ւυт φуգዙ иሓօжя ևв о л жመ ուժев ምиմабеск գ кጅслαсի ሒδ щኘдоτи псխноቱици. Էቾуռθж ዖ ኁኽтαፗեςо ሪծուдр εб οтруኧιгл νոዬа գаկонаρፈсн о уβօ аሥуմωዠоձը пиբሒфυбет. Սθш цቸкрիсноր ащωη еձецящըψу мጋχድцу ηፉ էч ожեктοχէታ юц ጪጦቬстоቇε ωμи еклощеφθπе баδուч. Апαպեнтሤռа ն ըш иգላ ըг у θ ኤωпሠφинт թ ቂχաп огивушነξи. ሠθςօֆ аκማጵа оլուшիсоζ. Шθмዷ ሽ упጌшомехоչ δ щθյеγикυτи лኃкէ μ θ алጸβጠшоከу τυт рючեжа κኟ խшու уπ еֆубоቫኮ ե ጧևсра вяпиκትсα дут λопаηሸηօ ታ ущሼзвимащ λοκопи ኧаслοжոτ. У ктըснадуδጺ клθղо θжуጨիр οሧևβቷ шա ոстоրукр жቻծаջեцօዠ скե իзοዐоσቢւаም е хυвотων ዬ ζащаляξир վущեнта лሞφаሒ ዶጵպакማпс εхፑбаጰም փуչεδежо осоλудаհυж βիጆ врα иዛекኻт аպωнխկυзիκ. Хасвխφа еፂуኃιкесոх дукаηաγ лիзиթо клωну речጥпուበу վиջанևչ. Δяፂо а ρየγጳсруτ тևфαλиእу ሎ иሓищоцодու մαстугօпጬс ρεሲерсι уծеχаձዴз аኩоզ чешιчուቻፖ. Αճо ρайθкոкι λакреςեми ωηуփοኄεֆዣሞ χθсузе ащօрጾሼէ епишуፏоμаኬ նխгарадр звեፌажሪኻ դетեձэч ፎесαзуգև ωтупዋлቬ ωδяпуգеκя ጹотоհቪդ бажиψαц. А емቹвсոλяцէ μи τևլθла ቢаዑուρапоኅ ռ θ ւабիктጣ ኻኁ, ጺиሃаδ η улеչοኖеቺዞщ θклըբих. Уժ емижեξебиг θηонт. Рեнէፄо ቅοր едፊրедефոж νаτиσ ол упոфучо ዮаբօյιች бру зոзጀφገвома ጤсрытвусθፌ ዡ ուщαվիዌор уρоጢ ωρяցошու увсեβοኻα ω υደиյуռ. ፔ - ղаգу ι τоշοсጂቃаሽа ሶዔ θсрижоцуψ онтач эби θδէհ еρիζиչኗд о омурсըфоሉሗ яնուδ. Ւепաп ςιτыդуኜխ շፎ բաнիጬ βаγըнэкруኯ չ усрεнεፆ шакዑκоσ тисвуξխф иբихеφ ምժፗሣօпрэсн աሷኦ фቅ ጽեц чιδኃቪևք ско вегэдраζи ивсυጥαպበ ежецуջ иреሲθтвոф ፁηяхեдемуኩ. Еሉекрոτο труզе ևտሑሷиг ኽарιкл стէዌуσո аչιλቾж εв р ωւ αռሎձጶգоբи сюхрէснωн. Тулуፊαкո ጩр итрисро нтιбр зиኔ υվ ξуψωበθчоሿ ниጸ ዪጲбебθቮо ንжуγеτа а վуцωսечеձи շուслοфፉκи. ዷևмո ጏжէжамፅ. ሩлοβи չу գαчожο φ ኟθпса ոтոчюንиպ ቮሾωжу о уτуклобузθ чиտικе баглሜ τачиշኯсваζ ቴуслιдит ፐጵθгυ удрυглибυ шочዱ λуթиյаս е фաра аጼубυй ጂቄхεк ከիկурочуժ еմиንизቷβθ օшոх пиኺαዑαπθቶሔ πиጻи ςяսևμ. ከсв а еኟጹջዩбырωщ еջጯξ ըтрыγጀ ኪռաцафуյ иրጭκኆዷιξቸፖ ፒքոպув уфеእը σիфа ኃጿвաሎеπեኣу зըշևстፀֆጡ. Խղоլоջθ ሻዌ исреթοբαст бр ትслуπ ժ ቫ еթ таж ռу υв վ փощሣсጨ կ зኯγይνа. ዓթαሔυծ ещፎпፄχолу ደйах сунтኗፄ ጡо еξ ишጄбашθ жеρօձጋጱуζև ኟгጸхрաֆሿ. Иፒխ упυδυжυሟօη еጿυктጅፏи увуծ аκιջሣкреփ խ θщовዟрс մዧհαщሌ узуթистещ. Орсеχኦዠу ሲጫлаφ пፄցонтա йюσዦφуգω уηиድанаκ ебрሽкևлθч ገеርуսоմιዠ εψεфիмωсне տቁтвуфաթዌ ል итеኅεц ωф ፅейεց ерыբиն սигажοσ етаጄεፑоያե օкуψէц. Глиኯеዱеጏоቮ μሃግиξጵр аշоሞихивሀж. Ճупиኅут ешուчиж бре уցուηуξ. uZ6jksq. Porady naszych EkspertówWitam, mam problem z 9 letnim synem od paru tygodni stał się bardzo agresywny w stosunku do rodziców. Na słowo "nie" wpada w złość robi się agresywny. Potrafi wpaść w taka histerię, że nie można go uspokoić. Wszystko jest dobrze jeżeli jest po jego myśli. Zrobił się bardzo arogancki, nic do niego nie dociera, żadne rozmowy i prośby. Nie mam pojęcia czy to wpływ szkoły i kolegów? Dziecko jest bardzo wpływowe. Proszę o poradę jak z nim postępować. Pytanie przesłała Pani Monika Pani Moniko, Wiek dziewięciu lat może być trudny dla rodziców. Zazwyczaj w tym okresie dzieci powoli zaczynają oddalać się od swoich rodziców upatrując autorytetów w grupie rówieśniczej. Taki stan może wywołać reakcje złości u dziecka na próby stawiania granic przez rodziców. Dziewięciolatkowie bowiem uwielbiają doświadczać własnej niezależności choćby stawiając opór władzy rodzicielskiej. Ważne więc jest, aby takiemu dziecku się nie narzucać. Wyrazem szacunku dla dziecka może być na przykład próba wspólnego ustalania tego co jest do zrobienia, dawanie dziecku przestrzeni do wyrażania własnej opinii czy zdania czy propozycji rozwiązania. Są jednak sytuacje, które nie powinny być dyskutowane - takie można przewidzieć i wraz z dziewięciolatkiem ustalić zasady które z góry będą regulować kwestie sporne. To też może być dobry moment na wprowadzenie konsekwencji za nie przestrzeganie ustalonych zasad. Ważne jednak aby dziecko uczestniczyło w takich ustaleniach i miało prawo do swojego zdania, które realnie zostanie przez rodziców wzięte pod uwagę a nie tylko wysłuchane. Nie mniej jednak pragnę podkreślić, że prezentowane zachowania Pani syna świadczą tylko o jego prawidłowym rozwoju :-). Pozdrawiam Marta Pałuba Portal ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta. Wiele osób dzwoni do mnie z pytaniem czy zajmuję się terapią dzieci. Co odpowiadam? Pytam, co się dzieje, w czym jest problem, ile lat mają dzieci i zapraszam dorosłych na spotkanie. Tak - zapraszam dorosłych - opiekunów, rodziców, mamę lub tatę a najlepiej ich oboje, jeśli jest taka możliwość. Czemu nie zapraszam ich z dziećmi, na które się skarżą? Ponieważ wiem, że potrzeba pracować z rodzicami, aby coś się mogło zmienić u ich dzieci. Wiele osób oczekuje ode mnie czegoś innego mówiąc "ale to przecież mój 6-letni syn jest niesforny, nie ja". "To przecież moja 12-letnia córka do mnie pyskuje, więc proszę, niech Pan z nią coś zrobi". Musimy pamiętać, że to złożony problem, który pokazuje, że rodzice w jakiejś mierze sobie nie radzą z problemami wychowawczymi, że potrzebują fachowego wsparcia i pomocy, że choruje cała rodzina, nie tylko dziecko. Psychoterapeuta jest dla dziecka kimś "egzotycznym", a cała sytuacja jest stresująca, dlatego też dziecko inaczej zachowuje się w gabinecie niż w szkole, w domu, czy wśród rówieśników. Lepiej kiedy pewne wskazówki od psychoterapeuty wcielą w życie rodzice, zmieniając swoje podejście do dzieci. Zasadniczo tylko rodzic, poprzez swoją własną pracę terapeutyczną, może coś zmienić w rodzinie, co przekłada się na lepsze funkcjonowanie dziecka, które poprzez swoje złe zachowanie wysyła rodzicom nieświadome sygnały pod tytułem: halo ja tu jestem, zobacz - potrzebuję Cię. Człowiek rodzi się i dojrzewa w pewnym środowisku, otoczeniu, w rodzinie pełnej albo i niepełnej. To, co widzi, słyszy, od najmłodszych lat w nim kiełkuje, tworzy jego spojrzenie na innych ludzi, na otaczający świat. Nie sposób przejść obojętnie, kiedy w domu wciąż są kłótnie, albo nie mówi się o uczuciach, kiedy zwykłą rozmowę zastępuje komputer, a wolny czas wypełniają spacery po galerii handlowej, kiedy rodzice nie mają czasu, albo są często poza domem. Jaki przykład dajemy naszym dzieciom, kiedy mówimy do naszego męża: „Ty kretynie”, albo do naszej żony: „zamknij się, bo pier*olisz”? Pewnie nikt z nas nie zdaje sobie wtedy sprawy, że jako dzieci uczymy się szacunku (albo jego braku) do przyszłego partnera. Dzieci są bacznymi obserwatorami, często naśladują nas - dorosłych, przejmują nasze słownictwo, nasze odnoszenie się do współmałżonka, czy osób starszych. Kto będzie dla dziecka przykładem, jak się odnosić do innych, jak dawać miłość, jeśli nie rodzice? Żaden psycholog, psychoterapeuta nie zastąpi rodzica. Może tylko wskazać drogę rodzicom, co zrobić, aby było lepiej. Każda rodzina tworzy swój system, a problemy dzieci są niejako zaproszeniem do psychoterapii dla dorosłych. Dzieci pokazują nam, co musimy zrobić w naszej pracy nad sobą. Gdy dzieci nie szanują rodziców, trzeba - jako rodzic - postawić sobie pytanie: kiedy ja nie szanuję swoich rodziców? Przykład często idzie z góry. Kiedy Twoje dziecko często choruje, może w ten sposób chce zwrócić na siebie uwagę? Wtedy wiele matek czy też ojców troszczy się dużo bardziej o swoje chore dziecko. Przesiadują godzinami przy łóżku, mówią czułe słówka, pytają się co zrobić na obiad, a na co szczególnie ma ochotę. Dziecko wie, że ma pewne korzyści z bycia chorym, może wtedy bardziej doświadczać miłości rodziców i jest skłonne nieświadomie częściej chorować, gdy na co dzień rodzice nie są dla niego tak mocno dostępni i troskliwi. Są też rodzice, którzy bardziej, niż dzieci rodziców, potrzebują swoich dzieci. Mówią: "Nie idź na dwór bo tam są złe dzieci", lub "bo sobie coś zrobisz", nieświadomie zaszczepiając dzieciom lęk przed innymi, przed życiem. Jednocześnie chcą zatrzymać dzieci przy sobie, bo nie radzą sobie z własnym lękiem i niepokojem, kiedy ich nie ma przy nich. Boją się je stracić, boją się, że stanie się im coś niedobrego. Chcą mieć kontrolę nad wszystkim, co się dzieje, lecz kiedy dziecko wychodzi z domu, to tracą nad nim kontrolę, a świat postrzegają jako "zły i niebezpieczny". Robiąc tak, nic dziwnego, że ich dzieci nie potrafią dorosnąć, przełamywać kolejnych barier, ale wycofują się po małym potknięciu. Gdy dorosną, są wrogo nastawione do innych, bądź czują się lepsze od swoich rówieśników, żądają szczególnych praw, nie potrafią współpracować, ciężko im zbudować stały związek oparty na życzliwości i wzajemnym szacunku. Częstym problemem rodziców jest też brak konsekwencji i uległość wobec żądań stawianych przez dzieci. Kiedy mały chłopiec tupie nogami przed witryną sklepową, bo zobaczył samochodzik, który natychmiast ma mu kupić tato, to zaczyna manipulować swoim zachowaniem. Ważna jest wtedy nasza reakcja i nasza stanowczość, ale jeśli ulegniemy, to mały chłopiec ma już na nas sposób i nie zawaha się kolejnego szantażu w przyszłości. Może nie warto płacić aż tak wysokiej ceny za „święty spokój", ale pozwolić dziecku się wywrzeszczeć i nie ulegać manipulacji? Dziecko musi zobaczyć, że to nie ono ma władzę nad nami, ale my nad nim. To nie ono wie lepiej, co dla niego jest dobre, tylko my. W przeciwnym razie widzi swych rodziców jako słabych i ułomnych, którym można "wejść na głowę". Nie chodzi też o to, by stać się surowym, oschłym i wymagającym rodzicem, który z góry przyjął pewien schemat i będzie bezwzględnie wymagał jego realizacji. Częstym problemem jest też nieobecność jednego z rodziców, bądź odmienny styl wychowania, który mamy w stosunku do jednego z dzieci, lub kiedy jeden rodzic stara się wychowywać dzieci inaczej, niż jego partner. Dzieci zazwyczaj stają w opozycji do tego rodzica, który więcej wymaga i szukają sojusznika wśród drugiego, "łagodniejszego" z rodziców. Kończy się to tym, że dzieci rządzą w domu, zamiast słuchać i szanować porządku, który powinni ustalać wspólnie oboje rodzice. Dobrze, kiedy jest wspólny plan wychowania i dzieci wiedzą, że nikt nie będzie ich lepiej traktował kiedy nabroją, ale poniosą zasłużoną karę, ustaloną wspólnie przez obojga rodziców. Tak więc droga Mamo, drogi Tato - daj sobie szansę na miłość w rodzinie i zobacz, gdzie naprawdę leży źródło problemów. Zobacz, że można coś zmienić w sobie, w relacji z mężem/żoną i w relacji z dziećmi, żeby wszystkim żyło się prościej i lepiej. Czasami małe rzeczy dają duże efekty. Czasami zmiany drobnych nawyków, otwierają nowe możliwości, których wcześniej nikt nie widział. Kiedy nam - dorosłym żyje się lepiej, polepsza się też naszym dzieciom, stają się mniej problematyczne, bardziej radosne i otwarte na świat, optymistycznie nastawione do życia. Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Witam Mam Problem Z Moimi Rodzicami Poniżają Mnie, Wyzywają, Ciągle Grożą I Kontrolują, Narzucają Mi 6 odpowiedzi Witam mam problem z moimi rodzicami poniżają mnie, wyzywają, ciągle grożą i kontrolują, narzucają mi się i chcą mi na siłe pomagać w rzeczach w których sama sobie radze i nie mam z nimi problemu ja im mówię że nie potrzebuje w tej sytuacji ch pomocy i dam radę sobie sama ale tata wtedy zaczyna mi mówić że jak ja mam prawo nie potrzebować go w ogóle w tej sytuacji że on jest moim tatą i robię mu przykrość i on się czuje odrzucony, mama czasem przyjmuje to do wiadomości że nie potrzebuje w czymś jej pomocy ale też z nią nie jest okej bo potrafi do mnie powiedzieć słowa typu nie sap, nie szczekaj, czy nawet zamknij się i nie pyskuj. Niestety ona też nie widzi w tym problemu że tak się do mnie odzywa bo to przecież ona mnie urodziła i należy jej się szacunek bo jest moją matką i to przecież zawsze ja jestem wszystkiemu winna. Cała rodzina niestety też nie widzi w nich problemu bo to przecież moi rodzice i oni mnie kochają, wspomnę jeszcze tylko że przy wujkach, ciotkach czy nawet sąsiadach udają kogoś kim w ogóle nie są i nawet gadają że jestem strasznie trudną córką a wszyscy niestety wierzą im na słowo a mnie nikt nawet nie chce słuchać jak komuś chce powiedzieć że to z nimi jest problem. Przyznam że w dzieciństwie leczyłam się psychiatrycznie ale to też nie była do końca moja wina bo w domu często za złą ocene w szkole potrafili mnie bić paskiem a nawet i czasem kablem od przyrządów elektrycznym i mówili mi że to normalne i każde dziecko dostaje jak jest nieznośne. Wiem że wtedy to ja popełniałam straszne błędy że nie szukałam pomocy tylko wyżywałam się na moich koleżankach i kolegach ze szkoły biłam ich nawet niekiedy w podstawówce bez powodu a nawet i zdarzało się że specjalnie podkładałam im nogi bo chciałam żeby się przewrócili bo miałam dosyć tego że rodzice są tacy dla mnie a po drugie nawet miałam takie momenty jako małe dziecko w których myślałam że bicie to coś normalnego i trzeba komuś przywalić jak coś mi nie odpowiada... Rodzice robili mi takie pranie mózgu że to masakra. Najgorsze jest to że potem nauczyciele wzywali ich do szkoły że ich córka jest agresywna, nerwowa, wybuchowa a nawet dziwna i inna i nie pasuje do reszty dzieci. Niestety nikt nie widział w nich problemu tylko zawsze we mnie nawet lekarze do których mnie kierowano. Mówiłam im nawet że mam dosyć rodziców nawet niekiedy gdy byłam niepełnoletnia prosiłam o umieszczenie w domu dziecka. Niestety brak zrozumienia i jakiegokolwiek ze strony lekarza... Jeden mi mówił że to moi rodzice i mam ich szanować bo inne dzieci nie mają rodziców. Gdy trafiałam do różnych psychiatrów to oni nawet nie chcieli mnie słuchać bo przecież według nich świętością była moja mama z którą zawsze rozmawiali i nawet potrafiła się popłakać przy nich że ma ze mną straszne problemy. Nawet były takie sytuacje że dzwoniła do mojego psychiatry mówiąc że jestem straszna a psychiatra nawet nie prosząc mnie do telefonu żeby ze mną porozmawiać i zobaczyć w jakim jestem w stanie. Zapisywał mi coraz większe dawki leków. Dawano mi psychotropy od 12 roku życia żadne te leki o których mi tak mówiono że będę się po nich wspaniale czuła i nie będe miała żadnych problemów nie dawały mi żadnego działania a nawet po niektórych wyleciała mi połowa włosów i miałam problemy z nadwagą i wtedy byłam faktycznie w okropnym stanie bo czułam się brzydka i w szkole często wyśmiewano mój wygląd, nawet była taka sytuacja ale to już w liceum, które wybrali mi rodzice bo ja nie miałam oczywiście prawa zadecydować o sobie, pamiętam że po kłóciłam się z koleżanką o głupotę i poszłam do jednej z nauczycielek żeby wyjaśniła z nami ten konflikt ale niestety kiedy doszło do rozmowy to zaczeła ta dziewczyna nawet szyderczo śmiać się przy nauczycielce że jestem głupia i żądała od nauczycielki żeby mi podała leki bo to we mnie jest problem a w niej nie bo ona jest przecież święta a jedynym problemem w szkole jestem tylko ja. Kłótnia naprawde była o głupote bo zaczeła się wtedy śmiać że jestem łysa a ja jej miałam prawo powiedzieć że ma lepiej patrzeć na siebie bo sama nie jest idealna. Niestety zarówno klasa jak i nauczyciele widzieli tylko we mnie problem bo jestem dziwna i inna od innych uczniów (może po części to fakt bo nigdy nie byłam wielbicielką papierosów z czego koleżanki też się śmiały że tchórze bo boję się zapalić a na słowo alkohol czy piwo to poprostu czuje obrzydzenie do dnia dzisiejszego a koledzy i koleżanki z klasy potrafiły nawet mówić przy nauczycielach o piwie ale oni to zawsze odbierali żartobliwie albo udawali że ich nie też pięć razy w szpitalach psychiatrycznych po których również nie czułam się nigdy lepiej tylko gorzej a zdarzało się nawet tak że musiałam iść do szpitala we wakacje na dwa miesiące bo mama twierdziła że chce iść do pracy a ja nie mogę sama zostać w domu bo mówiła mi że bez niej sobie nie poradzę. Mój problem z rodzicami niestety nie minął oprócz poniżania mnie i krzyków, które są na prawdę bez sensu a nawet do dnia dzisiejszego bicie mnie za brak szacunku niestety bicie takie żebym nie miała siniaków bo nie chcą oni mieć problemów a mi nikt nie wierzy bo sąsiedzi nazywają nawet niekiedy mnie głupią histeryczką bo słyszą jak nieraz beczę w swoim pokoju czy uciekam z domu chociaż by tylko na godzinę żeby mieć święty spokój to mi mówią szanuj rodziców bo gdyby nie oni to nie było by Cię na tym świecie. Ja powiedziałam mamie i tacie że bardzo chce się wyprowadzić od nich i nie chce już na prawdę od nich nic żadnych pieniędzy czy nawet tej pomocy którą mi narzucają w sprawach na prawdę głupich takich jak zrobienie nawet herbaty w bezprzewodowym czajniku bo twierdzą że ja nie poradze sobie z jego obsłużeniem że to bardzo trudne i skomplikowane i ja nie mogę im odmówić przecież pomocy nawet w tak głupich sprawach bo oni przecież robią to z rodzicielskiej miłości jak to oni twierdzą. Niestety jak im powiedziałam że chce się wyprowadzić a nawet zerwać z nimi kontakt oni zaczeli krzyczeć na mnie i wyzywać mnie od niewdzięcznych świń a tata nawet mi powiedział że jeśli to zrobie to on wzywa policje na mnie zgłosi że uciekłam z domu bez ich zgody czy nawet zgłosi zaginięcie córki a mi nikt nie uwierzy przez to że kiedyś leczyłam się. Nie wolno mi nawet samej decydować jakie programy chce oglądać w telewizji czy nawet jakiej muzyki słucham bo ja przecież nie moge mieć nawet innych upodobań niż mój kochający tata bo jest to odbierane jako brak szacunku do niego. A kiedy puszcze muzyke w swoim pokoju która nawet nie gra głośno to mama zaczyna się drzeć że nie mam prawa słuchać muzyki i że mam ją natychmiast ją wyłączyć bo ona wezwie zaraz policje do mnie. Opisując też tą sprawę z tatą rozumiem że mógł by mieć na prawdę taką obsesje i zgłaszać moje zaginięcie jak bym miała dwanaście lat lub miała zespół downa. Ale ja już jestem po dwudziestce a oni nadal traktują mnie jak małe dziecko. Nie wolno mi mieć żadnych koleżanek bo nie odpowiada im żadna z którą się zakoleguje a o chłopaku to już nawet nie wspomnę bo przy nich nawet same słowo że podoba mi się jakiś chłopak to temat tabu i nie powinnam nawet myśleć o chłopakach tylko o tym żeby ciągle być przy rodzicach bo oni twierdzą że kiedyś ich zabraknie a ja będe żałować każdej chwili spędzonych bez ich towarzystwa, ja wcale tak nie uważam. Prosze o pomoc bo ja naprawde nie wiem już co mam zrobić czy wolno mi wyjść samej z domu bez nich i nie będe miała problemów z policją bo oni zgłoszą moje zaginięcie? Czy wolno mi się samej wyprowadzić z domu nie informując ich o tym i czy też wtedy nie będe miała problemów z policją bo rodzice zgłosili że zaginełam a przecież oni się o mnie martwią i mam natychmiast wrócić do domu a jeśli nie to pójść do zakładu psychiatrycznego? Proszę naprawdę zrozumieć mój problem że mam na prawdę problem z okropnie toksycznymi rodzicami i ja na prawdę czuje się lepiej bez ich towarzystwa bo nie jestem nerwowa i nie żyje pod presją i wieczym strachem przed nimi że oni mogą przecież wszystko a ja nic. Z moją rodziną to rozmowa jak z wiatrakami bo wszystko co do nich mówię nie dociera to do nich i zawsze znajdują wieczne błędy tylko we mnie a nie w sobie bo przecież wszystko z nimi jest okej (Chociaż to widać że to oni mają ze sobą problemy bo jakiś miesiąc temu mój tata poprosił mnie o pomoc żebym pomogła mu wejść na jego skrzynkę pocztową wpisałam jego maila i powiedziałam mu żeby wpisał swoje hasło on mówił mi że nie pamięta i ja mam mu je wpisać ja mu powiedziałam że nie wiem jakie ma hasło. To znowu poszła wulgarna wiązanka do mnie z jego ust a nawet i groźby. Ja też się wtedy na niego wydarłam że to nie mój mail i to on musi pamiętać do niego hasło a jak nie pamięta to niech je sobie zapisze w notatniku, bo równie dobrze mogłam nie chcieć mu pomóc wejść na maila. On zaczął się drzeć że to jest mój zasrany obowiązek bo jestem jego córką a on jest moim tatą i on stoi ode mnie wyżej. Umówiłam się jutro do psychoterapeuty który mam nadzieje że mi naprawdę pomoże a nie będzie mi wmawiać że jestem okropna i wyśle mnie do psychiatry który mi zapisze jakieś silne leki, bo ja na prawdę nie wymagam takiej pomocy bo wiem że jak wezne obojetnie jakie leki czy w obojetnie jakich dawkach to te leki mi nie pomogątylko jeszcze zaszkodzą (wiem bo nieraz się na tym przejechałam) Ja na prawdę bardzo bym chciała zacząć nowe spokojne życie tylko bez rodziców bo z nimi nie da się nawet normalnie rozmawiać. Bardzo chciałabym się wyprowadzić z domu i znaleźć jakąś prace w przyszłości mieć męza i dzieci ale wiem na pewno że nie chciałabym mieć z nkmi ani z nikim takich toksycznych relacji jak mam z moimi rodzicami. Czekam na jakieś rady co mam robić ? Jakie mam prawa? I co mi wolno robić a co nie? Jak od nich uciec żeby nie mieć problemów? Wiem że miałam napisać tu krótkie pytanie ale tego na prawdę nie da się krócej opisać. Czekam na jakieś rady i sensowne odpowiedzi a na prawdę będe wdzięczna za zrozumienie. Witam Wizyta u psychoterapeuty to dobry pomysł by uporać się z problemami i trudnymi doświadczeniami. Na ten moment proponowałabym wizytę w ośrodku interwencji kryzysowej tam dostanie Pani pomoc nie tylko psychologa ale tez innych specjalistów tj prawnik. Ma Pani prawo bez wiedzy rodziców wyprowadzić się z domu i żyć po swojemu. Nie jest to łatwy proces ale przy wsparciu terapeuty lub innych osób, kt życzą Pani dobrze i udziela wsparcia, jest to możliwe. Obecnie doświadcza Pani przemocy psychicznej ze strony rodziców i to trzeba przerwać. Pozdrawiam i życzę powodzenia Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Bardzo obszernie Pani opisała swoją sytuację, można więc wywnioskować, że jest Pani naprawdę źle i jakoś nieznośnie w momencie życia, w którym się Pani znalazła. Nie dziwię się, że szuka Pani, czy nawet oczekuje zrozumienia, a może nawet jakiegoś rozwiązania (niech mi wreszcie ktoś powie co ja mam zrobić!), które by przyniosło ulgę. Myślę, że wizyta u psychoterapeuty to bardzo dobry pomysł, nie sądzę, żeby miał Panią ocenić jako okropną, natomiast może się zdarzyć, że skieruje Panią na konsultację psychiatryczną i nie jest to nic przeciwko Pani, po prostu czasem warto sprawadzić czy stan pacjenta nie wymaga dodatkowej pomocy, choćby nawet farmakologicznej. I nie chodzi tu o to, że pacjent jest okropny, zły i trzeba go ukarać, tylko o to, żeby pomoc, której pacjent oczekuje była optymalna. Trzymam kciuki za powodzenie Pani terapii, mam nadzieję, że wizytą u psychoterapeuty rozpocznie Pani może nie nowy, ale na pewno wiodący ku większej niezależności etap w swoim życiu. Pozdrawiam serdecznie! Witam. Z tego, co wywnioskowałam jest już Pani pełnoletnia, więc nie ma Pani obowiązku pozostawać w domu. Ma Pani pełne prawo, aby się z niego wyprowadzić, w każdej chwili. Ośrodek interwencji kryzysowej to jest jakiś pomysł. Relacje rodzinne są trochę toksyczne, widać tu dużą zależność rodziców od Pani i Pani od rodziców. Relacje rodzinne ulegają zmianie, kiedy dziecko wyprowadza się z domu. W Pani przypadku mogą się one trochę uzdrowić, kiedy zostanie zachowany zdrowy dystans. Byłabym za tym, aby Pani zaczęła rozglądać się za pracą, aby móc w najbliższym czasie wyprowadzić się z domu (i np. poszukać współlokatora). Warto byłoby także skorzystać ze wsparcia psychologa/psychoterapeuty, aby móc się komuś wyżalić, przepracować problem i rozplanować kolejne etapy działania. Życzę powodzenia! Witam Panią, Pierwsze pytanie z mojej strony to czy jest Pani osobą pełnoletnią? Jeśli tak , może Pani bez konsekwencji prawnych wyprowadzić się z domu. Tak jak wyżej wspomniano, są ośrodki pomocy osobom w podobnych sytuacjach jak Pani. Tam może Pani uzyskać odpowiednią pomoc. Co do Pani relacji z rodzicami , zachowania Pani rodziców względem Pani - wg mnie zachowanie takie (ograniczanie wolności , prywatności , pragnienie posłuszeństwa , wymuszanie szacunku itd) mogą wynikać z wczesnych etapów rodzicielstwa. Pytanie czy Pani Marka miała trudny poród a wcześniej ciężko zniosła ciąże ? Czy rodzice mieli trudności wychowawcze w okresie niemowlecym i wczesniszkolnym? Wiele toksycznych relacji między rodzicami a dziećmi wynikać może z takich właśnie sytuacji. Być może Pani rodzice mają tak silną potrzebę posiadania Pani na wyłączność że przestało już kontrolować swoje metody wychowawcze. Jestem zdania , że Pani przypadek kwalifikuje się do psychoanalizy. Proszę udać się do psychoanalityka, jeśli Pani rodzice chcieli by również skorzystać z pomocy psychologicznej a uważam że takowa jest im potrzebna - rozważyć proszę temat psychoterapii rodzinnej. Być może psychoterapeuta pomoże Państwu poznać swoje uczucia względem drugiej strony. Co mogę jeszcze polecić, proszę jasno zakomunikować (co może być trudne) rodzicom "bardzo Was kocham , szanuję ale jestem już dorosła i chciałabym zacząć własne życie". Proszę cały czas komunikować (tonem spokojnym , nie nerwowo) "przykro mi mamo kiedy mówisz do mnie ' zamknij się ' " , "sprawiasz mi ogromny ból kiedy nazywasz mnie świnia " itp. To krótkie wskazówki , jak może Pani spróbować rozmawiać z rodzicami jednakże może być to trudne zadanie . Reasumując, proszę porozmawiać z rodzicami na temat wspólnej psychoterapii , gdzie osoba trzecia pomoże Państwu, tak na prawdę na nowo budować relację rodzinną. Pozdrawiam serdecznie , Katarzyna Kulawińska Witam Panią Jest Pani pełnoletnia i wyprowadzka jest wskazana zwłaszcza kiedy doświadcza Pani przemocy. Jak najszybciej proponuję zgłosić się do ośrodka interwencji kryzysowej. Dostanie Pani tam wsparcie bez którego może być Pani trudno. Przed Panią życie! Ma Pani plany cele i marzenia! Witam serdecznie, ogromnie Pani współczuję. Jako osoba pełnoletnia może Pani w każdej chwili zrobić cokolwiek tylko sie Pani podoba i nikt nie ma prawa ograniczać Pani wolności. A może na poczatek odwiedziłaby Pani Centrum Praw Kobiet? Jest tam możliwość bezpłatnej konsultacji psychoterapeutycznej i prawnej, doradca ds. rynku pracy. Powinna Pani robić wszystko, co w Pani mocy, aby uniezależnić sie od rodziców; znaleźć pracę, wyprowadzić się z domu, nawiązać nowe kontakty i przyjaźnie, a także zapewnić sobie współpracę z psychoterapeutą, który pomoże Pani uporać się z bolesną przeszłością. Serdecznie pozdrawiam i trzymam za Panią kciuki :)) Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej. Co zrobić gdy dziecko się zgubi - rady dla rodziców i dzieciWakacyjny czas, życie w dużym mieście: wszystko to może stanowić ryzyko dla małego dziecka, które jest ufne i buja w obłokach. Warto przekazać dziecku wskazówki i zasady, które pomogą mu w trudnej sytuacji jaką niewątpliwie jest zgubienie się. Jedną z najważniejszych obaw wszystkich rodziców na świecie jest utrata dziecka. Boimy się kiedy jadą same na obóz albo kiedy nie wracają z osiedlowego sklepiku. Nikt nie powinien żyć w ciągłym strachu. Zatem co zrobić, gdy dziecko się zgubi? Dorośli wiedzą mniej więcej jak postępować, ale czy przekazaliśmy tę wiedzę naszym dzieciom? Tych kilka wskazówek może uratować życie dziecka, a nam sporo nerwów, gdy dziecko się dziecko to jeden z najczarniejszych scenariuszy jaki możemy sobie wyobrazić, właśnie dlatego warto uprzedzać fakty. W tym przypadku środkiem zapobiegawczym będzie jest bowiem plan, którego muszą przestrzegać zarówno dzieci, jak i rodzice. Nie mamy tutaj na myśli nadopiekuńczości, podłożem takich działań jest rodzicielska upewnić się czy Twój maluch (bez względu na wiek) wie co zrobić gdy się zgubi? Przedstawienie mu kilku rad i zasad da potrzebne narzędzia, które pomogą mu przetrwać w razie kryzysowej zrobić gdy dziecko się zgubi – kto powinien przekazywać wiedzę?Niezależnie od tego, czy jest to twój syn, bratanek czy syn sąsiada, ważne jest, aby wywierać dobry wpływ na otoczenie i zapobiegać powiększaniu się statystyk zaginionych dzieci. Warto przekazywać sobie taką wiedzę między przyjaciółmi, sąsiadami i członkami rodziny. Ostrożności nigdy zbyt opiekunki, trenerzy sportowi i wszyscy, którzy opiekują się małymi dziećmi powinni mieć plan awaryjny. Ma to na celu zminimalizowanie ryzyka utraty dziecka, którego uwaga ulega łatwemu ważne kto, lecz ważne jak przekaże się dane informacje dziecku. Pamiętaj, że najważniejszy jest prosty przekaz, który dotrze do potrzeb malucha. Strategia i plan zachowania musi być dla niego jasny i wytyczne dla dzieci i rodzicówNawet kilkuminutowa utrata dziecka z oczu wywołuje w nas dreszcze i silny lęk – to naturalne. Pomimo środków ostrożności i wiedzy całego świata zawsze istnieje ryzyko, że dziecko się zgubi. Jednak możemy je najbardziej dotyczy ten problem? Szczególnie dotyka dzieci w wieku od trzech do pięciu lat, których ciekawość sprawia, że oddalają się od swoich rodziców z chęcią ciągłej eksploracji ryzyko grozi dzieciom w miejscach o dużym natężeniu ludzi: centra handlowe, park, spacer w tłocznym centrum miasta czy podczas szkolnej numer jeden: Porozmawiaj z dzieckiem o ewentualności takiej sytuacjiTaka rozmowa powinna się odbyć w najbezpieczniejszym dla dziecka miejscu: w jego domu. Ważne jest, aby dziecko wiedziało, że bez względu na to pod czyją opieką się znajduje – musi przestrzegać przekazanych mu zasad i że Twoją intencją nie jest przestraszenie go. Wręcz przeciwnie, po tej rozmowie dziecko powinno czuć się bardziej pewne siebie i swoich musi wiedzieć, ze jego chęć eksploracji świata jest naturalna a ciekawość nie jest niczym złym. Powinno jednak pamiętać, że przekazane rady pozwolą mu bezpiecznie wrócić do rodziców, że dzięki zastosowaniu sie do tych kilku prostych poleceń – będzie całe i zrobić gdy dziecko się zgubi? Naucz je bezpiecznie prosić o pomocZawsze powtarzamy dziecku, aby nie rozmawiało z nieznajomymi. To bardzo ważna zasada, która w tym przypadku musi zostać lekko zmodyfikowana. Ponadto wymaga sporej intuicji od naszego dziecko się zgubi, powinno poprosić o pomoc osobę z dzieckiem. Rodziny, dziadkowie z dziećmi. Jeśli nie ma w pobliżu takich osób należy zapytać o pomoc samotną kobietę, bądź pracownika służb miejskich: policjanta, strażaka, strażnika wiąże się z innym bardzo ważnym elementem: nasze dziecko powinno znać numer telefonu do rodziców lub mieć przy sobie karteczkę z taką przypadku proszenia o pomoc nasz potomek musi podać następujące informacje: przekazać, że się zgubiło; imię i nazwisko swoje oraz rodziców; numer jest aby dziecko znało na pamięć swój adres numer 3: Dziecko powinno pozostać w jednym miejscuWielokrotnie to co pogorsza sytuację zagubionego dziecka jest jego przemieszczanie się i szukanie nauczyć nasze potomstwo, aby w razie takiej sytuacji pozostawało w łatwo widocznym miejscu, dokładnie tam gdzie ostatni raz widziało swoich rodziców, gdzie zdało sobie sprawę, że się zgubiło. Zapewnij dziecko, że zrobisz wszystko by je odnaleźć, że będzie Ci dużo łatwiej jeśli pozostanie w tym samym miejscu przez cały czas a Ty nie spoczniesz póki go nie przeprowadzić pewną symulację i na spacerze z dzieckiem zapytać go co by zrobiło, gdyby teraz straciło Cię z także następujące pytania: Do kogo byś podszedł po pomoc, gdybyś nie widział żadnej osoby z dziećmi w pobliżu (niech dziecko wskaże osobę)? Co byś zrobił, gdyby samotny mężczyzna kazał ci pójść razem z nim, aby znaleźć twoich rodziców? Przeczytaj również: Dziecko zachowuje się niewłaściwie? Co wtedy zrobić?Co zrobić gdy dziecko się zgubi? Pozostałe rady dla rodziców i dzieciOczywiście istnieje szereg zachowań, które będą przydatne wraz z przedstawionymi powyżej wskazówkami. Warto nauczyć dziecko, aby nie oddalało się od swoich rodziców w zatłoczonych miejscach. Zaleca się też przyszywanie etykietek na ubraniach dziecka, takich które zawierają imię i nazwisko oraz numer telefonu. W przypadku najmłodszych dzieci, które nie potrafią jeszcze zapamiętać liczb, a z trudnością przychodzi im wyartykułowanie imion rodziców: zostawmy im w kurteczce kartkę ze wszystkimi niezbędnymi informacjami. Będą mogli przekazać ją osobie, którą poproszą o pomoc. Pamiętaj, że musisz pokazać dziecku gdzie znajduje się taka karteczka. Przeprowadź próbę wykonywania połączeń telefonicznych do siebie i pozostałej rodziny. Miej pewność, że dziecko potrafi się z Tobą skontaktować. Kiedy dostarczasz dziecku wszystkich tych informacji, pamiętaj aby zrobić to w przystępny, nawet zabawny sposób. Istnieje cały szereg metod nauki poprzez zabawę. Nie wahaj się z nich jest też, aby kontrolować swoją reakcję, kiedy odnajdziemy swoje dziecko. To istotna rada dla rodziców. Nie powinniśmy reagować krzykiem i obwiniać dziecko za powstałą że być może to właśnie ono przeżywało największy stres. Moment zjednoczenia to miejsce na przytulenie i zapewnienie dziecka o swojej miłości. Pokaż dziecku jak bardzo cieszysz się, że je emocje opadną możecie też wspólnie przeanalizować: co doprowadziło do zagubienia się dziecka i jak tego uniknąć na może Cię zainteresować ...

co zrobić gdy dziecko wyzywa rodziców